Całe życie uczono mnie jak oszukiwać, ukryć się, bronić się albo zaatakować. Jak wykorzystać swoje atuty. Jak być dobrym szpiegiem.
Myślałam, że potrafię wszystko - zakamuflować się, pokonać rosyjską mafię czy wykraść bombę terrorystą. Przygotowali mnie na każdą możliwą sytuacje - od dogadania się z arabskim szejkiem do sterowania samolotem, na wypadek gdyby ktoś napadł na pilotów.
Byłam doskonale przygotowana na moją pierwszą misję. Znałam jej wszystkie możliwe scenariusze. Tylko w żadnym z nich nie było uwzględnionego tego jednego, teoretycznie mało istotnego, punktu.
~*~
Witam wszystkich ; ) Tak, wiem, niedawno zawiesiłam jednego bloga. Ale co tam. To moja pierwsza historia, która nie jest ff. Całkiem moje. Pomysł ze szpiegiem wpadł mi, kiedy czytałam Dziewczyny z Akademii Gallagher. Mam nadzieje, że spodobał wam się prolog ; )
Pierwszy rozdział pojawi się we wrześniu ; )
Zapowiada się ciekawie. Tak oryginalnie! :) Tylko szkoda, że pierwszy rozdział tak późno. Zapraszam też do siebie: www.somany-dreams.blogspot.com
OdpowiedzUsuńZapowiada się zajebiście !
OdpowiedzUsuńHm... Widzę, że masz duży potencjał :D Na pewno będe czytać :D
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać pierwszego rozdziału. Mam nadzieje, że bedziesz nas Gryfonów powiadamiać o naciach;D
OdpowiedzUsuńPoczątek mnie zaintrygował, weź dodaj ten next wczesniej... Please?
A tak wgl tu jest mine blog http://tocowzyciunajwazniejsze.blogspot.com/
Daj znać, co o tym sądzisz..
Pozdrawiam;D
hmmm... zupełnie inne od twojego drugiego bloga xD ale strasznie interesujące :D ciekawią mnie bohaterzy ;P czekam na wrzesień ;3
OdpowiedzUsuń