niedziela, 5 sierpnia 2012

prolog


     Całe życie uczono mnie jak oszukiwać, ukryć się,  bronić się albo zaatakować. Jak wykorzystać swoje atuty. Jak być dobrym szpiegiem.
     Myślałam, że potrafię wszystko - zakamuflować się, pokonać rosyjską mafię czy wykraść bombę terrorystą. Przygotowali mnie na każdą możliwą sytuacje - od dogadania się z arabskim szejkiem do sterowania samolotem, na wypadek gdyby ktoś napadł na pilotów.
     Byłam doskonale przygotowana na moją pierwszą misję. Znałam jej wszystkie możliwe scenariusze. Tylko w żadnym z nich nie było uwzględnionego tego jednego, teoretycznie mało istotnego, punktu.

~*~

Witam wszystkich ; ) Tak, wiem, niedawno zawiesiłam jednego bloga. Ale co tam. To moja pierwsza historia, która nie jest ff. Całkiem moje. Pomysł ze szpiegiem wpadł mi, kiedy czytałam Dziewczyny z Akademii Gallagher. Mam nadzieje, że spodobał wam się prolog ; )
Pierwszy rozdział pojawi się we wrześniu ; )

5 komentarzy:

  1. Zapowiada się ciekawie. Tak oryginalnie! :) Tylko szkoda, że pierwszy rozdział tak późno. Zapraszam też do siebie: www.somany-dreams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm... Widzę, że masz duży potencjał :D Na pewno będe czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę się doczekać pierwszego rozdziału. Mam nadzieje, że bedziesz nas Gryfonów powiadamiać o naciach;D
    Początek mnie zaintrygował, weź dodaj ten next wczesniej... Please?
    A tak wgl tu jest mine blog http://tocowzyciunajwazniejsze.blogspot.com/
    Daj znać, co o tym sądzisz..
    Pozdrawiam;D

    OdpowiedzUsuń
  4. hmmm... zupełnie inne od twojego drugiego bloga xD ale strasznie interesujące :D ciekawią mnie bohaterzy ;P czekam na wrzesień ;3

    OdpowiedzUsuń

archiwum